Wielu z nas kusi, żeby wyjechać w pole jak najwcześniej… szczególnie gdy pojawia się obawa o wiosenną suszę i chęć „złapania wody”.
W przypadku kukurydzy pośpiech często jednak się nie opłaca.
Zbyt wczesny siew to:
* niska temperatura gleby i słabe, nierówne wschody
* większe ryzyko gnicia nasion i chorób
* wolny start roślin, a więc przewaga chwastów
* ryzyko uszkodzeń przez przymrozki
* długie „stanie w miejscu” na zimnych glebach
* stres na starcie, który odbija się na plonie
Warto pamiętać: nasiona leżące w zimnej glebie nie wykorzystają dobrze dostępnej wilgoci.
Dopiero szybkie, równe wschody pozwalają roślinie efektywnie korzystać z wody.
Czasem lepiej poczekać kilka dni, aż gleba się ogrzeje, niż siać „na siłę” dla samej wilgoci.